niedziela, 6 grudnia 2015

Tajemniczy wspólnik Szymona...

Ola chciała zapytać, kto był jego wspólnikiem, ale nie zdążyła tego uczynić, ponieważ ktoś wszedł do kuchni... Ujrzała wówczas postać pewnego mężczyzny. Wydawało jej się, że już go kiedyś widziała, tylko nie mogła przypomnieć sobie kim on jest.
-Kim ty jesteś i co tutaj robisz ? - krzyknęła
-Nie pamiętasz już ? Poznaliśmy się w liceum. Nawet byliśmy kiedyś parą. Jednak ty wolałaś kogoś bardziej inteligentnego. Nie dałaś mi szansy, więc ja teraz postanowiłem zrobić podobnie...
Posterunkowa zaczęła kojarzyć fakty. Rzeczywiście, miała w liceum chłopaka, nazywał się Tomek, ale zerwała z nim, ponieważ dowiedziała się, że prowadzi nielegalne interesy i wolała trzymać się jak najdalej od niego. Poznała wtedy także Michała, ale on był tylko jej kolegą i nigdy między nimi do niczego nie doszło. Tomek nie wiedział o tym, więc postanowił się zemścić.
-Nie wiem czego ode mnie chcesz. Jeżeli chodzi ci o Michała to był tylko moim kolegą, a z tobą zerwałam z innych powodów, sam dobrze wiesz jakich. Teraz wyjdź z tego domu i nie przychodź tu już nigdy więcej. Nie mam zamiaru z tobą rozmawiać... - powiedziała Wysocka
-Nie będziesz musiała rozmawiać - krzyknął Tomasz i uderzył Olę w twarz. Następnie chwycił ją i zakleił jej buzię taśmą. Posterunkowa chciała wezwać pomocy, ale nie mogła. Nie wiedziała co ma robić. Jacek pojechał przecież do sklepu i jeszcze nie wrócił, a ona została sama z nieprzewidywalnym, byłym chłopakiem. Pomyślała, dlaczego akurat ją muszą zawsze spotykać same nieszczęścia. Dlaczego to ona zawsze ma najgorzej w życiu... W tym momencie Tomek przycisnął ją do ściany i powiedział:
-No to się teraz zabawimy...
W tej samej chwili do mieszkania wszedł Jacek. Zobaczył, że drzwi są otwarte, więc zaniepokoił się. Rzucił zakupy na ziemię i pobiegł do salonu. Zobaczył tam swoją ukochaną i Tomka, który stał przed nią. Nie wiedział kim jest ten mężczyzna, ale był pewny, że próbuje ją skrzywdzić. Podbiegł natychmiast do niego i odsunął go od Oli. Tomek jednak nie pozostawał mu dłużny i przyłożył mu pięścią w twarz. Jackowi poleciała krew z nosa. Mimo tego zdołał jeszcze przeciwstawić się Tomkowi i obezwładnić go. W tym czasie zdążył przyjechać jeszcze Krzysiek z Emilką, ponieważ Jacek zadzwonił do nich zanim wszedł do salonu. Patrol 006 zakuł Tomasza  wkajdanki i posadził do radiowozu.
-Jacek, nic ci nie jest ? - zapytała Emilka - może wezwać karetkę ?
-Nie, nie trzeba. To nic takiego. Poradzę sobie. Dzięki, że tak szybko przyjechaliście - powiedział Jacek i po jego słowach Krzysiek z Emilką zabrali na komendę byłego chłopaka Oli.
Aspirant podbiegł do Oli, ściągnął jej z ust taśmę i przytulił ją do siebie. Po upływie kilku chwil zapytał:
-Kochanie, nic ci nie jest ? Co on chciał od ciebie ?
-Dziękuję, już wszystko w porządku. To był mój był chłopak. Chciał się zemścić na mnie za to, że w liceum go zostawiłam, bo prowadził czarne interesy. - odpowiedziała Ola
-Ale na pewno nic ci nie zrobił ? - zapytał jeszcze raz Jacek
-Nie zdążył. Uratowałeś mnie. Nie wiem jak ci dziękować - powiedziała - Ale to ja powinnam się ciebie zapytać o to. Dostałeś od niego ?
-Nic takiego.  Poboli przez chwilę i przestanie, nie martw się - rzekł z uśmiechem aspirant
-Jak nie chcesz jechać do szpitala to przynajmniej ja ci to opatrzę. Poczeka, usiądź tu, a ja pójdę po chusteczki i bandaż.
W tym czasie do mieszkania Jacka przyszedł ojciec Oli. Był bardzo zaniepokojony tym, że coś przerwało jego rozmowę telefoniczną z córką. Obawiał się, że mógł to być wspólnik Szymona. Dowiedział się także wszystkiego od Emilki i Krzyśka, którzy przywieźli na komendę zatrzymanego. Ucieszył się nawet, ponieważ zobaczył, że jego córka znów jest z aspirantem, który uratował ją przed Tomaszem. Zobaczył Jacka, który siedział w salonie z zakrwawionym nosem i Olę, która szuka dla niego bandaża i wyciera mu krew.
-Tak bardzo się martwiłem o ciebie córeczko. Nic ci się nie stało ? - zapytał z troską Wysocki
-Mi nic tato - powiedziała - Ale Jacek trochę oberwał
-Właśnie widzę, Jacek, nic cie nie jest ?  - zapytał
-Już wszystko w porządku panie komendancie - odparł Jacek i trochę się zawstydził, ponieważ myślał, że Wysocki nie wiedział o tym, że razem z Olą znów są parą
-To dobrze. Najważniejsze, że nic poważnego się wam nie stało, a ten drań poniesie najwyższe konsekwencje. Dziękuję ci, że uratowałeś moją córkę. Gdyby nie ty, nie wiem co by się stało - powiedział Wojciech
-Aha i jeszcze jedno: ja bardzo się cieszę, że znów jesteście razem - uśmiechnął się i puścił oczko do zakochanych - Nie będę wam już przeszkadzał, cześć
-Do widzenia, pa tato - rzekli na raz Jacek i Ola
Posterunkowa, skończywszy wycierań nos Jackowi, dała mu całusa i usiadła na jego kolanach.
-Dziękuję ci za wszystko. Za to, że jesteś przy mnie i mogę przy tobie czuć się bezpieczna. Kocham cię - powiedziała Ola
Jacek przytulił ją i powiedział na ucho, że również bardzo ją kocha, a następnie namiętnie pocałował. Aleksandra uwielbiała dotyk jego ust na jej ustach. Kiedy przebywała razem z Jackiem czuła, że ma przy sobie najprzystojniejszego mężczyznę na świecie. Kochała jego słodki uśmiech i błękitne oczy. Marzyła, aby resztę swojego życie spędzić u jego boku, a może nawet w przyszłości mieć z nim dzieci. Wiedziała jednak, że to on musi zrobić pierwszy krok...
-Słuchaj kochanie, bo ja mam dla ciebie prezent na Mikołaja - powiedział słodkim głosem Jacek i....

1 - Jak myślicie, jaki prezent Jacek chce wręczyć Oli ?
2 - Pewnie spodziewaliście się, że wspólnikiem będzie Gruda, ale postanowiłam nie wprowadzać jej wątku do moich opowiadań, ponieważ pojawiła się już w miniaturce, a poza tym, prawie wszystkie opowiadania zawierają właśnie z nią wątek :)

Pozdrawiam :*
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                         

10 komentarzy:

  1. Świetne opowiadanie.
    Hmm może chce się jej oświadczyć.
    Zapraszam również do mnie.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    żabka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Codziennie czytam Twojego bloga :)
      A co do oświadczyn to zobaczymy w następnym rozdziale :D

      Usuń
    2. Kiedy next???
      Pozdrawiam i życzę weny.

      Usuń
  2. . Może ją gdzieś zabierze.
    Opowi super. Czekam na next i zapraszam do mnie.
    Pozdrawiam i życzę weny.
    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne opowiadanie. Juz nie mogę się doczekać kolejnego. :) a kiedy można się go spodziewać?
    Zapraszam do mnie
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że we wtorek uda mi się coś dodać :D

      Usuń
  4. Opowiadanie super.Może ją gdzieś zabierze
    Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  5. Super opowiadanie czekam na nexta i serdecznie zapraszam do mnie .

    OdpowiedzUsuń
  6. Czemu blogi o tym serialu umarły? ._.

    OdpowiedzUsuń